• Rosyjski październik, czyli 52 sposoby na przełamanie bariery językowej

    Wylądowaliśmy na lotnisku w Astanie o 7:30 rano. Chłodny październikowy Kazachstan. Zaczęło się od pytania o karteczkę migracyjną. Udało się z angielskim – strażnik graniczny poliglota. Potem pytanie o drogę. Znów udało się z angielskim. Zapytani młodzieńcy władali nim na poziomie „nieco”. Gdy przyszła pora na zamawianie śniadania, rozmawiania w hostelu, kupowania czegokolwiek… zaczęła się dla mnie jazda bez trzymanki. 3 tygodnie prawie całkowitej immersji, gdy musiałam mówić, by przeżyć (albo po prostu płacić tyle co normalni ludzie, a nie turyści).

    Przed wyjazdem

    Miałam barierę w mówieniu po rosyjsku. Nadal nie znamłam go dobrze. Moja historia z rosyjskim jest długa, ale burzliwa. Dziecię lat 10 uczy się w podstawówce słynnej czytanki „ałfawit uże my znajem, uże piszem i czytajem i wsje bukfy pa pariatku bez aszybki nazywajem”. Dziecię lat 11 płacze, bo pani kazała opowiadać czytankę o taksówce babuszka Meri. Umiało wydukać literki, ale nie odmieniać czasowniki. Mama znała rosyjski, nauczyła opowiadania, trauma pozostała, po co komu ten głupi język.

    Reaktywacja numer 1. Rosyjski powrócił w postaci studentów z Ukrainy. Na spotkaniu w rodzaju „language exchange” jakiś student zaproponował mi tandem angielsko-rosyjski. Ćwiczyłam z nim rozmowy kwalifikacyjne przed jego wyjazdem do Stanów, on uczył mnie z zapałem jak wznosić toasty, przeklinać i podrywać chłopaków po rosyjsku, zwierzał się po rosyjsku z miłości do pewnej Białorusinki, notorycznie próbował mnie wyswatać z jakimiś swoimi kolegami, a co weekend ciągał na akademikowe gotowanie ukraińskich warieników lub podobne wydarzenia. Tandem trwał przez intensywny miesiąc, kiedy codziennie używałam z Maksem rosyjskiego. Ja się przeprowadziłam, Maks wyjechał do Kanady. Półroczny kurs językowy porzuciłam razem z kolejną przeprowadzką do Niemiec. Mój rosyjski umarł.

    Reaktywacja numer 2. Wakacje w Gruzji i szok. Rosyjskiego używa się nie tylko w Rosji. Żalka, że się nie kontynuowało. Poznany w samolocie kolega Dawid towarzyszy w podróży i tłumaczy. A mi przyjemnie, bo nie trzeba mówić, ale.. i żalka… Chciałoby się rozumieć więcej, mówić swobodniej.

    Reaktywacja numer 3. Wakacje w Kazachstanie i Kirgistanie 2017, październik.  3 tygodnie. Tym razem nie wzięliśmy tłumacza ze sobą. Przecież Lili sobie jakoś poradzi. W końcu kiedyś mówiła. A, że teraz nie mówi? To zacznie. Przerobiłam 2 rozdziały podręcznika „Od A do Я” i wierzyłam, że to będzie musiało wystarczyć.

    Bariera językowa – metoda 1

    Jedź do kraju, którego języka się uczysz. Zabierz ze sobą kogoś, kto nie zna tego języka. Pomagaj tej osobie w każdej sytuacji. Popełniaj błędy językowe. Mnóstwo.

    W Kazachstanie oraz w Kirgistanie spotkałam tylko 3 osoby, które znały angielski na tyle, by ze mną płynnie „normalnie” rozmawiać. Ze wszystkimi innymi  nawet kaleczony rosyjski był jedyną alternatywą. Chcesz coś załatwić? Twój wygadany towarzysz podróży patrzy na Ciebie z rezygnacją w oczach, gdy po raz kolejny z angielskim nie wychodzi. Ty, paternalistycznie ignorowana w tym kraju kobieta, wychodzisz z cienia towarzyszącego Ci mężczyzny i mówisz w zrozumiałym języku.

    Stresujesz się? Kogo to obchodzi. Mówisz, niepoprawnie, z błędami, nie chce Ci się? Nie ważne.

    Rozmówca dostrzega Cię, zaczyna rozmawiać głównie z Tobą, bo mówisz w czymkolwiek co jest zrozumiałe. Udaje się nawiązać nić porozumienia. Najważniejsze to żeby udało się dogadać.

    Bariera językowa – metoda II

    Przejdź jak ja przez wszystkie sytuacje na liście poniżej.  Możesz się wcześniej przygotować, ale i tak cię coś zaskoczy. Najlepiej od razu  załóż, że na pewno czegoś zapomnisz i nie zrozumiesz. Lepiej od razu zainstaluj słownik w telefonie, a wolnej chwili przeglądaj rozmówki. Szeroko się uśmiechaj i miej nadzieję, że rozmówca Ci wybaczy błędy i, że zrozumie.

    Po prostu spróbuj się dogadać i: 

    1. wypełnić karteczkę migracyjną
    2. zapytać o drogę i zrozumieć odpowiedź
    3. kupić śniadanie i nie przepłacić
    4. dowiedzieć się z czego jest zrobiony posiłek i czy jest wegetariański a nawet wegański
    5. zamówić taksówkę, zrozumieć ile kosztuje i wynegocjować cenę
    6. wytłumaczyć gdzie chcesz wysiąść kiedy kierowca nie zna się na mapie, a ty nie znasz miasta
    7. przywitać się w hostelu i dowiedzieć się gdzie śniadanie, co z ręcznikami i czy jest gorąca woda
    8. spędzić 20 godzin w pociągu i pogawędzić ze współtowarzyszami o sobie i o nich
    9. pobawić się dzieckiem w pociągu
    10. wziąć pościel od konduktora, kupić w warsie kawę bez mleka i pogadać o tym, jak działa samowar
    11. kupić czipsy bez krabów, szaszlyków, krewetek i kalmarów
    12. pytać o autobus, gdy na wszystkich przystankach zamiast rozkładów jazdy wiszą reklamy a ludzie nie znają nazw ulic tylko charakterystyczne punkty nie zaznaczone na twojej mapie
    13. nie dać sobie wcisnąć, że potrzebujesz drugiego biletu na marszrutkę, bo kogoś trzymają się żarty
    14. wpisywać adresy w cyrylicy w aplikację 2GIS z lokalnymi rozkładami marszrutek i bez której błądzenie po mieście zajmie ci 3 godziny
    15. pogawędzić z gospodarzem domu, w którym śpisz i pochwalić jego pyszne figi i orzechy oraz fenomenalne warienie malinowe
    16. dowiedzieć się czegoś o życiu gospodyni u której śpisz w jurcie i po prostu być dla niej miłym
    17. wynająć samochód i ustalić koszt benzyny i wynegocjować, że skoro brudny to nie trzeba oddawać czystego
    18. wymienić ten samochód po jednym dniu, bo chcesz tańszy
    19. zapłacić mandat za przekroczenie prędkości i nie skorumpować policjanta
    20. dowiedzieć się od policjanta jak odróżnić obszar zabudowany od niezabudowanego
    21. pogawędzić z policjantem o gorących źródłach
    22. powtarzać bez końca, jak bardzo podoba Ci się w Kirgistanie
    23. tłumaczyć czemu nie jesz mięsa i że życie w Polsce wygląda inaczej
    24. dowiedzieć się jak wejść na górę, gdy szlak jest nieoznakowany, a mapy nie znają tych szlaków
    25. wytłumaczyć, że już nie możesz więcej pić czaju i że jesteś już syty
    26. wznosić i wysłuchiwać toastów, które chwytają za serce i nie odpowiedzieć tylko „ja wam też”
    27. podziękować za popilnowanie auta i pogawędzić o kirgiskich Niemcach w Rotfroncie, którzy wracają z niemieckiego eldorado, bo podobno tęsknią za górami
    28. dowiedzieć się od chłopa, że najpiękniejsze miejsca w Kirgistanie to te, gdzie nie stanęła stopa ludzka
    29. wytłumaczyć skutecznie, że nie zostaniesz jeść szaszłyków i borsomaku oraz pić wódki pod wodospadem w dolinie przez całą noc, bo jest już późno i zimno, a w ogóle to prowadzisz samochód
    30. wytłumaczyć Kazachowi, że nie jesteś dziennikarzem i nie opublikujesz tego co waha się Ci powiedzieć na temat swojego prezydenta
    31. wytłumaczyć gdzie jest Polska i, że to nawet ładny kraj gdzie krów i koni nie widać na ulicach, a Rysy to tak samo wysokie, jak tamten pagórek co widać
    32. kupić na rynku rękawiczki i ciepłe skarpety od babci, która je robi
    33. nie kupić na rynku 3 par ciepłych skarpet, ani 5 kg pomidorów i 10 kg zielonej herbaty z Uzbekistanu, mimo że jest, a sprzedawca akurat sprzedaje więcej tanio
    34. wysłuchać zwierzeń sprzedawczyni bakalii, która uczy matematyki i ledwie wiąże koniec z końcem, by zapewnić wykształcenie wyższe swoim 4. dzieciom
    35. śpiewać rosyjskie piosenki w marszrutce i pękać ze śmiechu z głębokości ich tekstów
    36. żartować z kierowcą na temat jego brawurowej jazdy i spalonej linki od sprzęgła
    37. kupować duże ilości  ciorny kofje i pierożki z kartoszkoj (bo to jedyna opcja wegetariańsko/wegańskiego śniadania na ciepło w tym kraju)
    38. negocjować cenę pięknych kazachskich obrazów lokalnego artysty i dowiedzieć się czegoś na temat cła przy przewozie dzieł sztuki i czy da się go uniknąć
    39. pożartować z pogranicznikiem, byleby tylko puścił cię szybciej niż wszystkich tych ludzi, którzy będą czekać na granicy wiele godzin dzień później i czekali 3 dni wcześniej
    40. dowiedzieć się od taksówkarza kto w końcu wygrał te wybory prezydenckie i że sam taksówkarz kiedyś pracował na Stadionie Narodowym w Warszawie oraz wyjaśnić mu, że to były dawne czasy i teraz jest zupełnie inaczej
    41. śledzić sytuację na granicy kirgisko-kazachskiej w mediach, żeby uniknąć wielogodzinnego czekania w czasie wyborów prezydenckich
    42. rozumieć co piszą twoi towarzysze trekkingu na wspólnej grupie na whatsappie
    43. podziękować im WYLEWNIE za hektolitry czaju, który w Ciebie wlali i cudowny czas w górach
    44. śmiać się z polsko-rosyjskich fałszywych przyjaciół np. tykwa, dynia, pacan czy tuman.
    45. porównać sytuację polityczną w Polsce i Kirgistanie bez stopniowania przysłówków i przymiotników (bo nie masz internetu i nie wiesz jak powiedzieć lepiej, gorzej, więcej, mniej).
    46. zrozumieć dyskusję 10 Kirgizów na temat trekkingu, która mimo różnicy zdań prowadzi Cię do wniosku, że Kirgizi uwielbiają debatować i że jest to bardzo wysoki poziom debaty, którego z żalem nie dostrzegasz u polskich polityków
    47. spróbować wymienić dolary o nominale mniejszym niż 50 dolarów i wyrazić swoje oburzenie, że w Kirgistanie nie chcą tego uczynić i co to w ogóle ma znaczyć
    48. porozmawiać z kucharzem w przydrożnej restauracji o rybach łowionych w lokalnej rzecze
    49. zrozumieć oburzenie Kirgizki, która głośno narzeka na osoby myjące zęby w czystym wysokogórskim jeziorze, tłumacząc im na chłopski rozum zasady zrównoważonego dbania o środowisko
    50. dowiedzieć się, w którym ksero możesz wydrukować swoje bilety lotnicze.
    51. zapytać ile kosztuje wydruk strony w ksero i czy można to zrobić z internetu
    52. służyć za tłumacza między Bułgarem, któremu wydaje się, że zna rosyjski a Kirgizem, który po prostu zna rosyjski oraz uświadomić sobie, że trzy tygodnie wcześniej ta sytuacja nie mogłaby zaistnieć, a ty jesteś w stanie to zrobić tylko dlatego, że musiałaś się zmierzyć ze wszystkimi sytuacjami wypisanymi wyżej

    Bariera językowa metoda III

    Wymyśl 50 swoich sytuacji innych niż te powyżej, w których chcesz się umieć porozumieć. Spraw, by się w nich znaleźć.

     

    Jak kontynuować?

    Wróciłam z wakacji. Było pięknie. Postanowiłam nie porzucać tego języka. On otwiera drogę do serc tych wszystkich cudownych i gościnnych ludzi za wschodnimi granicami. Zamierzam też w końcu rozumieć o czym rozmawiają Ukraińcy w tramwaju, których mamy w Gdańsku naprawdę wielu i kiedyś czytać w końcu rosyjskie książki science-fiction. Co teraz?

    • Jeszcze przed wyjazdem zapisałam się na kurs językowy 2 razy w tygodniu. Chodzę.
    • Tandem. Oby moja partnerka językowa się nie rozmyśliła!
    • Wyzwanie 3 x 3. Przez następne 3 miesiące będę 3 razy dziennie spędzać czas z rosyjskim. Wyzwanie zaczęło się wczoraj.  min. 5 minut rano / min. 5  minut w ciągu dnia / min. 30 minut wieczorem . Chcesz dołączyć? Czytaj, wpadaj na fejsbóka i motywuj mnie i innych do nauki. LINK do grupy na facebooku tutaj

    Wpis powstał w ramach wyzwania Projekt „Język”, w którym Kuba uczy się języka katalońskiego, a Maria słowackiego. 

    Każdy ma własne pomysły na barierę językową. Jakie są Wasze?

     

    Zamawianie taksówki wymaga umiejętności nie tylko językowych.

    Po zapytaniu tych Panów o drogę… wsadzili nas do autobusu, kupili bilet, wysadzili, zaprowadzili na śniadanie do stołówki, napoili kawą, znów zapłacili, pokazali główne budynki w mieście, porobili nam zdjęcia pod głównymi atrakcjami w Astanie, wsadzili w taksówkę, zawieźli do domu, napoili 2 litrami czaju, pograli na gitarze, zjedli polskie pierniki, wznieśli długi wzruszający toast, odprowadzili do drogi i pokazali jak dojść do hostelu i uściskali na drogę życząc szczęścia. Najlpszy sposób na podbicie polskich serc i przełamanie pierwszej bariery językowej :).

    Metoda na bariere jezykowa? Uciec na kilka dni od cywilizacji z… ludzmi, ktorzy kiepsko mowia po angielsku i wcale po polsku :).

    Zagadać gospodynię tego przybytku o wszystko co Ci przyjdzie do głowy