5 kroków do skutecznej nauki języków

Dużo osób pyta mnie o to, od czego zacząć naukę języka obcego od zera. Oczekują wskazówek co do materiałów, samouczków i fiszek, ale ja będę się upierać, że najważniejsza jest MOTYWACJA.  W tym wpisie chcę Ci pomóc wyznaczyć językowy cel, który uda Ci się zrealizować. Wyciągnij kartkę i długopis i notuj, czytając ten tekst. Zapewniam Cię, że po jego przeczytaniu, będziesz dokładnie wiedzieć jak się zabrać za naukę języka w 2018 roku.

Postanowienia noworoczne mają coś z powtarzalnej tradycji – najczęściej co roku są te same. A zatem od pierwszego stycznia: przechodzisz na dietę, uprawiasz więcej sportu i uczysz się nowego języka. Oczywiście co roku tego samego.

A w lutym… zapał gaśnie.

Myślisz, że nic nie da się z tym zrobić?

Da się! Postanów, że w tym roku Ci się to uda. Podejdź do swojego postanowienia jak do zadania, takiego samego jak zdanie matury, skończenia studiów czy remont mieszkania.

(O „uczniu zadaniowym” pisałamam w ostatnim wpisie tutaj ).  

Myślisz, że nie masz na to czasu, albo są ważniejsze rzeczy w twoim życiu? Cokolwiek myślisz na pewno masz rację.

Krok 1. Priorytetyzacja

 

Czy nauka języka jest dla Ciebie ważna? Z czego możesz zrezygnować, by osiągnąć swój językowy cel? Czy musisz?

Myśląc o priorytetyzacji, wyobraziłam sobie moją koleżankę Anię. Ania ma dwójkę dzieci i chodzi na angielski dwa razy w tygodniu. Zna już inny język, ale widzi, że angielski bardzo przydałby się jej w pracy, często też dostaje zapytania od klientów w tym języku. Chciałaby mówić płynniej, lepiej.

Co jednak ją powstrzymuje przed zabraniem się do nauki?

Ania mówi „brak czasu”.

Ania wie, że spędzanie czasu z rodziną jest aktualnie dla niej najważniejsze. Język angielski jest na drugim miejscu.

Hej, ale drugie miejsce nadal jest na podium! Anka przecież chodzi na kurs! A jednak cały czas ma wyrzuty sumienia, że mogłaby się uczyć więcej.

Co w takiej sytuacji zrobić?

To istotne by uświadomić sobie, co jest aktualnie dla Ciebie najważniejsze. Czy nauka języka znajduje się w pierwszej trójce rzeczy, które są dla Ciebie istotne?

NIE?

Moja rada, odłóż naukę języka na później, kiedy okoliczności będą bardziej sprzyjające. Nie ma sensu dręczyć się wyrzutami sumienia i powtarzać jak mantra, że 5 lat temu nieźle znałeś/aś niemiecki/francuski/włoski, ale wszystko już zapomniałeś/aś. Odpuść sobie. Pomyśl o przyszłości.

Wyznacz sobie miesiąc/rok w którym weźmiesz się poważnie do roboty. A teraz wyluzuj. Po co się dręczyć zadaniem, któremu nie podołasz.

TAK – nauka języka jest dla mnie bardzo ważna.

Jeśli jesteś ze sobą szczery/a, nie pozostaje Ci zatem nic innego jak powtórzyć sobie to zdanie jeszcze ze 2 razy, żeby dobrze je zapamiętać. Skoro jest to twój życiowy priorytet, działaj konsekwentnie. To Ty jesteś Panem/Panią swojego czasu, od Ciebie zależy tutaj wszystko.

Teraz zapisz sobie na kartce, kiedy masz czas na naukę.

Jeśli możesz wyznaczyć sobie stałe dni lub godziny w tygodniu, zrób to. Ja miałam z tym problem, więc uznałam, że 1-2 godziny codziennie gdzieś muszę znaleść i tyle. Codziennie tyle samo.

Najpierw zastanówmy się czy robimy rzeczy właściwe, a dopiero potem czy robimy je właściwie. Stephen Covey

Krok 2. Wyznaczenie celu.

Ostatnio pisałam o tym, że „leniwi uczniowie” nie lubią wyznaczać sobie celu. Wbrew pozorom, często mają oni swój własny cel – chcą mówić w jakimś języku.

Niezależnie od tego czy jesteś uczniem „leniwym” czy „zorganizowanym” zachęcam Cię do sformułowania swojego celu.

Cel nadaje kierunek naszym działaniom. Jeśli wiemy co chcemy osiągnąć, wiemy też jak się do tego zabrać.

Poświęć teraz chwilę na sformułowanie swojego celu. Zapisz swoje odpowiedzi na kartce. Dokończ poniższe stwierdzenia:

  1. Chcę się nauczyć języka ….
  2. Jest to dla mnie ważne ponieważ
  3. Aktualnie znam go na poziomie ……., ale chcę w przyszłości/w tym roku znać go na poziomie ….*
  4. Chcę osiągnąć ten poziom do dnia: …. **
  5. Poznam, że udało mi się osiągnąć mój cel kiedy

*jeśli masz problem z odpowiedzią na to pytanie, zrób test kompetencji (a nawet kilka), można je często znaleść w Internecie lub na stronach szkół językowych. Jeżeli nie chcesz określać poziomu, bo twój cel jest bardziej specyficzny (np. chcesz płynnie rozmawiać / podszkolić się w komunikacji biznesowej/ nauczyć się pisać prace naukowe itd.), po prostu zmień to zdanie według potrzeb.

** nie oszukuj, zajrzyj do kalendarza i wpisz coś. Najwyżej za miesiąc zmienisz.

Przykład:

 

Planer widoczny na zdjęciu możecie znaleźć u Karoliny ze Slowlingo tutaj . Ja wpisałam swój cel roczny i półroczny oraz kwartalny (na pierwsze pół roku, ponieważ w drugim półroczu najpewniej będę się uczyć innego języka).

Lili:

Chcę nauczyć się języka rosyjskiego. Jest to dla mnie ważne ponieważ lubię podróżować po krajach, w których jest do główny język komunikacji i pozwala on mi na nawiązywanie przyjaźni i załatwianie wielu rzeczy na miejscu taniej, niż turyści; jednocześnie nauka języka to dla mnie realizowanie pasji lingwistycznych i chcę by była obecna w moim życiu. Aktualnie znam rosyjski na poziomie A2/B1, ale chcę w tym roku znać go na poziomie B2. Chcę osiągnąć ten poziom do 30.04.2018. Poznam, że udało mi się osiągnąć ten cel, kiedy zrobię test kompetencji na poziomie B2 i zdam go na poziomie minimum 80%. 

Jak inaczej to uzupełnić?
  • Wpisanie daty końcowej jest ABSOLUTNIE NIEZBĘDNE. Zrób to. Nawet jeśli wydaje Ci się na początku trochę zbyt ambitna, albo odległa (np. 30.12.2018, przy okazji, nie wpisuj dni świątecznych, gwarantuję Ci, że w Sylwestra nie będzie Ci się chciało uczyć)
  • Jeśli nie jesteś w stanie podać dokładnej daty, policz tak jak ja. Zmień albo datę, albo poziom, który chcesz osiągnąć. Możesz skorzystać z mojego wpisu Jaki język jest najłatwiejszy? w którym podałam liczbę godzin nauki aby nauczyć się od A1 do C1. W moim przypadku taką informację znalazłam w wymaganiach do certyfikatu, dowiedziałam się, że muszę spędzić około 200 godzin na nauce języka, by osiągnąć mój zaplanowany poziom. Możesz też sprawdzić ile godzin nauki przeznacza jakaś szkoła językowa na naukę konkretnego poziomu (zwykle jest to od 120-160 godzin, w zależności od szkoły/języka). Na początku to może być szacunek. Jeśli nie jesteś pewien/a, załóż z lekką górką.

200 godzin : 4 miesiące = 50godzin w 1 miesiącu

50godzin : 4 tygodnie = 12,5 godziny w ciągu 1 tygodnia

12,5 godzin : 7 dni = 1,7 godziny dziennie.

Dla uproszczenia rachunku, powinnam uczyć się 2 godziny dziennie aby osiągnąć swój cel, zaplanowanym czasie. Wydaje Ci się to za dużo i  nie podołasz? Proszę bardzo, daj sobie więcej czasu, przesuń swój dzień 0 o kilka miesięcy i ucz sie 30 minut dziennie. Twój dzień 0 to wymarzone wakacje? W takim razie, załóż mniej ambiny cel, nie B2, ale B1 lub A2.

Jak inaczej poznać, że osiągnęło się cel?

Ogranicza Cię wyobraźnia, ale pamiętaj – we wskazanym dniu musisz być w stanie wykonać tą czynność, żeby potwierdzić, czy twój cel Ci się udał czy nie.

Egzamin na studiach lub certyfikat są bardzo mierzalnym rezultatem. Możesz również spróbować zdać jakiś test kompetencji lub próbny test do certyfikatu, żeby się sprawdzić. Można też celować w mniej namacalne rzeczy. Np. w ustalonej dacie pojedziesz do Poryża na wycieczkę i będziesz w stanie sobie poradzić we wszystkich sytuacjach i zwiedzać Luwr bez audioprzewodnika (bo przecież w tym muzeum wszystko jest po francusku!); spotkasz się z teściową, która nie zna polskiego, i będziesz mógł porozmawiać z nią na jej ulubione tematy. A może wybierzesz sie na Erasmusa/wymianę językową i wszystkie formalności będziesz załatwiać w tym języku? Możesz też sięgnąć po książkę, którą zawsze chciałęś przeczytać i tego dnia zacząć ją czytać i ROZUMIEĆ. 

 

Krok 3. Planowanie – jak osiągnąć swój cel?

Kiedy juz wiesz, co chcesz robić i jak długo, zastanów się jakie są kolejne etapy.

Osobom, które mają już doświadczenie w nauce jednego lub kilku języków obcych będzie zdecydowanie łatwiej, ale nie warto się poddawać.

Zwykle ludzie zaczynają planowanie od wymyślenia pierwszych kroków. Kupię książkę, zapiszę się na kurs i będę robić fiszki. Ja proponuję, żebyś podszedł/podeszła do tematu od końca.

Proponuję Ci metodę metodę planowania retrospektywnego, która może Ci początkowo sprawić trudność, ale w dalszej perspektywie otwiera na wiele spraw oczy.

Planowanie retrospektywne

Planowanie retrospektywne polega na tym, że wyobrażasz sobie siebie w momencie osiągnięcia celu. Co czujesz gdy już znasz język x-ski? Co robisz? Z kim rozmawiasz? Do czego go używasz? Poświęć chwilę na to, by wyobrazić sobie siebie dokładnie w takiej sytuacji. Pomyśl jak to jest, gdy już udało Ci się osiągnąć swój cel.

Nie oszukuj. Wyobraź to sobie.

Teraz cofnij się dzień wcześniej, dzień zanim udało Ci się osiągnąć swój cel. To jest ten dzień. Dzień ZERO, w którym wykonasz czynność zapisaną przez Ciebie na kartce w punkcie 5. To dziś zrobisz to, co pokaże Ci, czy osiągnęłaś/eś swój cel.

Ja napisałam, że zrobię test kompetencji i wtedy będę wiedziała czy mi się udało. A zatem, wyobrażam sobie ten dzień. Zrobiłam go i mam wynik, z którego jestem dumna. A Ty? Co zrobisz?

Narysuj sobie strzałkę. Na początku zapisz dzisiejszą datę. Na końcu zapisz datę, którą wyznaczyłeś/aś jako zrealizowanie celu. Zaznacz na ten osi moment, w którym sprawdzisz czy udało Ci się osiągnąć swój cel.

Cofnij się tydzień wcześniej. Co robisz, żeby przygotować się do dnia ZERO? Uczysz się konkretnych rzeczy? W jaki sposób? Ja najpewniej będę juz robić podobne testy, żeby ten ostateczny wyszedł mi dużo lepiej…

Zapisz to co robisz na osi (możesz korzystać z karteczek typu post-it, które łatwiej przekleić w inne miejsce, gdy zmienisz zdanie)

Zapisz wszystkie kroki, które musisz wykonać do osiągnięcia celu, rozmieść je w czasie. Kiedy najlepiej się zabrać za ich wykonanie?

A miesiąc wcześniej? No tak…. trzeba tych testów najpierw poszukać, zaplanować czas na ich wykonanie. Uwzględnić Wielkanoc i ślub siostry, na który przepadnie cały weekend. A może nie ma czasu i lepiej poszukać nauczyciela, żeby uczyć się intensywniej? Albo chodzić na jakieś konwersacje lub po prostu wyjechać do tego kraju? Zapisz to co Ci przyjdzie do głowy.

A 2 miesiące wcześniej? Zaraz, u mnie to już całkiem niedługo! A ja wciąż uczę się z innych materiałów. Ech, w takim razie 2 miesiące wcześniej zdecydowanie już powinnam zacząć się uczyć się z materiałów na wyższym poziomie. Powinnam też więcej mówić, więc czas pomyśleć o intensywniejszych konwersacjach.

A 3 miesiące wcześniej?

A 4 miesiące przed dniem ZERO?

Stresujesz się? I bardzo dobrze! Nanoś poprawki tam, gdzie realizacja planu wydaje Ci się nie realna, także z powodu zewnętrznych czynników (sesja, wakacje, wyjazdy). W razie potrzeby weź kalendarz.

I stoisz tu i teraz. Dzisiaj.

Już wiesz dokładnie co chcesz zrobić i że czeka Cię kilka momentów przełomowych. Możliwe, że odkryjesz jak bardzo niemożliwy i ambitny cel sobie wyznaczasz.  A może po prostu już wiesz, co należy zrobić i w jaki sposób. Może teraz czujesz w końcu, że cel jest w zasięgu twojej ręki.

Uzupełnij na kartce wszystkie rzeczy do zrobienia, które jeszcze przychodzą Ci do głowy.

Możesz też odkryć, że samodzielna nauka to nie dla Ciebie i potrzebujesz kursu lub korepetycji. W takim razie, już wiesz, jak często będziesz ich potrzebować, aby osiągnąć swój cel.

 

Krok 4. Wpisz to w kalendarz

Teraz gdy już wiesz co chcesz osiągnąć, kiedy i jakie czekają Cię zadania, wpisz sobie w kalendarz wszystkie swoje plany. Nie masz? Google Kalendar też się liczy. 

Zacznij już dziś od kolejnych kroków. Nawet jeśli nie masz jeszcze podręcznika/kursu/materiałów, wpisz sobie czas na ich znalezienie. Zaplanuj kiedy będziesz się uczyć i czego.

Swój językowy planer dobrze przywiesić w miejscu, które widzisz codziennie. Ja staram się planować z 1-2 tygodniowym wyprzedzeniem, ale główne punkty przełomowe mam wpisane w swój własny kalendarz, z którego korzystam na codzień. Ten językowy wieszam jednak w widocznym miejscu, żeby nie zastanawiać się czego mam się dzisiaj uczyć. Planner na zdjęciu możesz znaleść w sklepie Slowlingo

Krok 5. Kto może Ci pomóc?

Wiesz, że nie jesteś sam/a ze swoim celem, prawda?

Na pewno znasz osoby, które możesz zapytać o radę; takie, które albo znają już ten język, albo się go uczą, albo mogą Ci podpowiedzieć jakąś fajną książkę, serial, grupę na fejsbooku.  Jest dużo osób, które przechodziło przez podobne etapy tak jak Ty i udało im się. Dlaczego Tobie miałoby się nie udać? Porozmawiaj z nimi i zainspiruj się.

Umieść kartkę ze swoim celem i etapami jego realizacji w miejscu, do którego zaglądasz. Zaplanuj sobie czas raz na 2 tygodnie, kiedy sprawdzasz, gdzie jesteś i jak Ci idzie realizacja twojego planu. 

 

Mam nadzieję, że ten wpis przyda się tym z Was, którzy czują obawę przed tym by zacząć :). Jeśli masz pytania, albo chcesz się podzielić swoim doświadczeniem, koniecznie daj mi znać w komentarzu tutaj lub na fejsbooku

 

 

 

 

Ps. Przy okazji, wiesz, że metody ustalania celu i planowania retrospektywnego są zarezerwowane nie tylko do nauki języków obcych? Bardzo chętnie stosują je specjaliści od rozwoju osobistego. Stosują je, pomagając ludziom osiągać ich zawodowe i życiowe cele! Skoro oni tak je lubią oraz te metody w dodatku DZIAŁAJĄ, to czemu nie mamy korzystać z nich i my, wielbiciele języków obcych?

Ps. Strasznie się cieszę, że Karolina ze Slowlingo umożliwiła mi skorzystanie z jej ślicznych planerów do wydruku. To właśnie je widać na zdjęciach. Są naprawdę super  i pewnie jeszcze o nich troche napiszę:). Jeśli szukasz narzędzia, które zastąpi Ci kalendarz albo po prostu pomoże Ci się „mentalnie ogarnąć”, to bardzo fajny produkt na start, żeby zacząć.

 

Lubię uczyć się języków i chciałabym znać ich kilka płynnie. Fascynują mnie wszystkie tzw. tricki językowe, czyli co można robić, by nauka była skuteczna i przyjemna jednoczeście. Tutaj piszę o tym jak zabrać się do nauki samodzielnie, jak zmienić swoje podejście do nauki języka. Najczęściej o językach europejskich tzn. niemiecki, hiszpański i angielski. Piszę, by motywować do nauki! Jeśli podoba Ci się tutaj, koniecznie polub mój profil na fejsbóku, żeby nie przegapić kolejnego postu :)!

  • Weronika Mielczarek

    Świetny artykuł, przyjemnie się go czytało i dał sporą dawkę motywacji. ;) Też kiedyś wypisałam sobie cel jaki chcę osiągnąć i w jakim czasie chcę to zrealizować. Coś takiego bardzo pomaga w nauce. Jednak u mnie ważne jeszcze było specjalistyczne słownictwo, dlatego zapisałam się na kurs biznesowy w Berlitz i okazało się, że nauka w grupie też daje dużego powera i chęci do rozmów w języku obcym.